Strona korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły dotyczące plików cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Akceptuję
Doradztwo

Centrum Doradztwa Technicznego - Modzurów

Lokalizacja: Danko Hodowla Roślin Sp. z o.o., Zakład Nasienno – Rolny Modzurów

Modzurów, ul. Słowackiego 9; 47-411 Rudnik, pow. Racibórz


Struktura upraw w Gospodarstwie: 1282 ha, z czego pszenica ozima zajmuje 461 ha (330 ha jako plantacje nasienne), rzepak ozimy 221 ha, pszenica jara 44 ha (plantacje nasienne), jęczmień jary 119 ha (plantacje nasienne), groch 10 ha (plantacje nasienne), bobik 19 ha (plantacje nasienne), kukurydz na kiszonkę 102 ha, buraki cukrowe 100 ha, lucerna 46 ha, łąki i pastwiska 120 ha. Gospodarstwo specjalizuje się także w produkcji zwierzęcej – krowy mleczne: 330 szt., jałówki cielne: 150 szt., opasy: 180 szt., młode bydło i cielęta: 350 szt.



Reportaż z Centrum Doradztwa Technicznego

 

Doświadczenia dla rolników – ryzyko zabiegowe

 

W siedzibie firmy Danko Hodowla Roślin Sp. z o.o., w Zakładzie Nasienno-Rolnym w Modzurowie, od wielu lat działa Centrum Doradztwa Technicznego firmy Bayer CropScience. W gospodarstwie tym znajduje się około 1300 ha użytków rolnych, z tego blisko 40% przeznaczone jest pod produkcję nasienną. W ubiegłym roku na jego terenie wybudowano również jeden z nowocześniejszych w Polsce zakładów przetwarzających zboża. Prowadzona jest tutaj także hodowla bydła. Poletka doświadczalne należące do Centrum Doradztwa Technicznego zajmują około 12 ha. Prowadzone są na nich doświadczenia z najnowszymi technologiami ochrony roślin, coraz częściej dostosowywane już nie tylko do gatunków, ale również do ocenianych odmian. Bardzo ważną częścią działalności Centrum Doradztwa Technicznego są ścisłe doświadczenia rejestracyjne. Centrum Doradztwa Technicznego w Modzurowie podlega także 11 mniejszych stacji – zlokalizowanych w gospodarstwach rolnych od Głubczyc do Tarnowskich Gór – w których prowadzone są doświadczenia uzupełniające. Wszystko to ma ułatwić pokazanie rolnikom nie tylko optymalnych rozwiązań w produkcji, ale również nowych technologii uprawy oraz dostarczyć

informacji, jak w nich sprawdzają się poszczególne odmiany zbóż, rzepaku, kukurydzy, buraków czy ziemniaków.

 

Odwiedzający w tym roku Centrum Doradztwa Technicznego w Modzurowie mogli zapoznać

się z 80 doświadczeniami prowadzonymi na prawie 2700 poletkach doświadczalnych.

Wiele zakładanych tutaj doświadczeń, realizowanych zgodnie z zasadami Dobrej Praktyki

Doświadczalnej, ma rozwiązać nurtujące rolników problemy lub dać im optymalne, gotowe do

wprowadzenia do praktyki sposoby, pozwalające uniknąć części tych problemów. Głównym

celem sporej części założonych w tym roku doświadczeń było pokazanie, jak zarządzać uprawą

w krytycznych dla niej warunkach. Na przykład, co zrobić i jak, jeśli występuje odporność miotły

zbożowej na herbicydy na danym stanowisku lub czy warto wykonywać zabiegi niesprawdzonymi

mieszaninami.

 

Mieszanie tylko zgodne z etykietą

W tym roku kilkanaście doświadczeń poświęcono pokazaniu rolnikom, w jaki sposób na

zboża wpływa opryskiwanie uprawy różnego rodzaju niezarejestrowanymi mieszaninami. Na

sąsiadujących ze sobą poletkach świetnie było widać niekorzystny wpływ mieszania ze sobą

regulatora wzrostu, herbicydu, fungicydu oraz nawozu na jakość kłosów oraz pokrój łanu.

Doświadczenie to bardzo dobrze pokazywało, że niewykonanie części zabiegów lepiej wpływa na

kondycję np. pszenicy niż opryskiwanie mieszaniną niezgodną z etykietami rejestracyjnymi.

Jak powiedział Adrian Sikora z Bayer CropScience, rolnicy, którzy mogą porównać

sąsiadujące ze sobą poletka, widzą jak użycie niezgodnych z rejestracją mieszanin może

niekorzystnie wpływać na jakość plonu. Stosując się do podanych tutaj zaleceń i nawet rezygnując

czasami z zabiegu regulatorem czy nawozem, mogą uzyskać lepszy plon, niż gdy wykorzystują te

produkty niezgodnie z etykietami. Prezentowane w tym roku wyniki doświadczeń bardzo dobrze

pokazują, że nie wolno mieszać herbicydu z regulatorem wzrostu czy herbicydu ze stymulującymi

jego działanie nawozami, takimi jak siarczan amonu lub mocznik, nie wspominając już o

dodawaniu jeszcze do tych zabiegów fungicydów czy zoocydów, co czasami robią rolnicy. Jeśli

takie mieszaniny dawałyby lepszy efekt, zapewne byłoby to zapisane w etykiecie rejestracyjnej lub podane w zaleceniach przez producenta danego środka ochrony roślin. W tym roku, w związku z opóźnioną wiosną, rolnicy czasami decydowali się na zabiegi takimi ryzykownymi mieszaninami,

ale efekt, jaki uzyskiwali, często był odwrotny do zamierzonego. Doświadczenia w Modzurowie

bardzo dobrze pokazały, że czasem lepiej nie użyć jakiegoś produktu niż zastosować go

niewłaściwie, gdyż efekt może być niekorzystny. Niezwykle ważne jest też wykonywanie zabiegów

w odpowiednich warunkach pogodowych, w czym pomaga śledzenie rolniczych prognoz pogody,

pochodzących ze sprawdzonych źródeł.

 

Przeciwdziałać odporności miotły na herbicydy

Od kilku lat w różnych regionach Polski obserwuje się narastającą odporność miotły zbożowej na

herbicydy zawierające sulfonylomoczniki (ALS) czy inhibitory acetylokoenzymu A (ACCase).

Według Adriana Sikory, odporność ta w wielu gospodarstwach sięga już 80% i trzeba zdać

sobie sprawę, że bez zmiany strategii zwalczania chwastów problem bardzo szybko będzie

narastał. W tym właśnie celu na polu, na którym potwierdzono laboratoryjnie odporność roślin

miotły zbożowej, realizowane są doświadczenia wyłącznie pod kątem zwalczania tego chwastu.

Optymalnym rozwiązaniem w takiej sytuacji okazują się jesienne zabiegi, najlepiej herbicydami

doglebowymi lub wczesnonalistnymi. Produktem, który potwierdził swoją wysoką skuteczność na

tym polu, jest KOMPLET 560 SC, zastosowany w dawce 0,5 l/ha. Na poletku widoczne były, co

prawda, niewielkie kępy miotły, ale wyrosły one w kretowiskach. Herbicyd ten poleca się stosować

od fazy 00 do 09 (posiewnie do początku wschodów, najpóźniej do fazy dwóch liści). Dosyć dobrze

sprawdzają się w zwalczaniu miotły zbożowej również jesienne zabiegi herbicydami EXPERT

MET 56 WG oraz ALISTER GRANDE 190 OD. W wielu krajach zachodniej Europy tak właśnie

się robi – w uprawie zbóż wykonuje się dwa zabiegi, podstawowy jest zabieg jesienny, a wiosenny

wykonuje się, jeśli okaże się konieczne zwalczanie wschodzących chwastów, z uwzględnieniem

oczywiście spektrum pojawiających się ich gatunków.

Zarówno wyniki realizowanych w Modzurowie doświadczeń, jak i obserwacje upraw

towarowych potwierdzają, że wiosenne zwalczanie chwastów może czasami negatywnie wpłynąć

na plonowanie zbóż. Takiego wpływu na ograniczenie plonowania nie obserwuje się natomiast po

zabiegach jesiennych, będących obecnie jedyną i najlepszą metodą w zwalczaniu miotły zbożowej

o stwierdzonej odporności na herbicydy. Wyniki kolejnych doświadczenia z wiosennym

stosowaniem herbicydów w uprawie zbóż potwierdzają negatywny wpływ tych zabiegów na jakość

łanu, wszystko więc przemawia za tym, aby preparaty te w produkcji zbóż ozimych stosować

przede wszystkim jesienią.

 

Odmiany zbóż w różnych technologiach ochrony

W tym roku w CDT w Modzurowie zgromadzono kilkadziesiąt odmian zbóż jarych i ozimych,

na których testowano różne technologie ochrony fungicydowej, z zastosowaniem standardowego

środka FANDANGO 200 EC oraz nowego preparatu AVIATOR XPRO 225 EC. Kontrolę w

doświadczeniach stanowiły poletka tych samych odmian bez ochrony fungicydowej. Cieszące się

dużym zainteresowaniem zwiedzających doświadczenia pokazywały, jak dana odmiana radzi sobie

bez ochrony fungicydowej, a jak może wyglądać uprawa po zastosowaniu najnowszej technologii

zwalczania chorób, opartej na rozwiązaniach proponowanych przez firmę Bayer CropScience.

Wykorzystana w tym doświadczeniu, chroniona patentem technologia UNIVO Xpro (w

przyszłości będzie poszerzana o kolejne preparaty) potwierdziła tutaj swoją wysoką skuteczność i

pozytywnie wpłynęła na wielkość plonu. AVIATOR XPRO 225 EC (1 l/ha) zastosowano na

początku maja – w fazie pierwszego kolanka pszenicy i pszenżyta oraz drugiego kolanka

jęczmienia. Po upływie około 1 miesiąca zastosowano FANDANGO 200 EC – w tym okresie

pszenica była w pełni kwitnienia, a więc w optymalnym momencie do użycia tego fungicydu. W

ochronie przed szkodnikami na poletkach wykonano tylko jeden zabieg insektycydem przeciwko

skrzypionce zbożowej – pod koniec maja zwalczano ją preparatem DECIS MEGA 50 EW.

Przeprowadzono także jeden zabieg regulatorem wzrostu (CCC).

W ubiegłym roku technologia UNIVO Xpro pozwoliła na poletkach ze zraszaniem (które

stymuluje rozwój chorób) uzyskać wzrost plonu o około 1 t/ha, w stosunku do poletek kontrolnych.

W bieżącym roku, z uwagi na bardzo dużą ilość opadów i presję patogenów chorobotwórczych,

różnice te na wielu poletkach prawdopodobnie mogą być jeszcze większe.

 

Rzepaki coraz lepiej przebadane

W regionie Modzurowa kolejny sezon oceniane są odmiany rzepaku należące do firmy Bayer

CropScience. Ich uprawy – niezależnie od lokalizacji (bardzo zasobne stanowiska czy ubogie

gleby) zarówno w warunkach doświadczalnych, jak również na polach towarowych – plonowały

często lepiej niż odmiany wzorcowe. Jak informował A. Sikora, żywotność odmian rzepaku jest

obecnie coraz krótsza i wynosi najwyżej 4 lub 5 lat. W celu wprowadzenie do uprawy nowych,

dobrych odmian rzepaku m.in. w regionie Modzurowa oceniane są także kolejne rody, które w

przyszłości mogą stać się odmianą.

Ze znajdujących się w ofercie Bayer CropScience najlepiej w rejonie południowo-
zachodniej Polski plonowała odmiana JUMPER F1, która w optymalnych latach i na najlepszych

stanowiskach może dać plon na poziomie 5 t/ha, a w niektórych regionach zbliża się on nawet do 6

t/ha. Najnowsza odmiana, która od tego sezonu oceniana jest w doświadczeniach, to PUNCHER F1.

W ubiegłorocznych doświadczeniach łanowych w przypadku jarych odmian rzepaku

uzyskiwano plony około 3,5 t/ha. W ofercie Bayer CropScience jest kilka odmian rzepaku z tej

grupy, z których na szczególną uwagę w tym regionie zasługuje BELINDA F1 (około 3,5 t/ha),

dobrze wypadły również trzy odmiany liniowe: LARISA, HEROS i PROXIMO, które plonowały

na poziomie 3,2 t/ha.

Na poletkach doświadczalnych z rzepakiem oceniano w tym roku nie tylko plenność

poszczególnych odmian, ale również wpływ przeprowadzonej ochrony chemicznej na wzrost i

plonowanie roślin – porównywano różne kombinacje fungicydów. Jesienią zastosowano w fazie 6

liści TILMOR 240 EC (0,75 l/ha), wiosną rośliny o wysokości 15–30 cm (zależnie od odmiany)

opryskano ponownie preparatem TILMOR 240 EC (1 l/ha), a na początku kwitnienia środkiem

PROPULSE 250 SC (1 l/ha). Taka ochrona fungicydowa zapewniła bardzo dobrą zdrowotność

łodyg, a łan rzepaku nie uginał się. Podczas, gdy w kwaterach kontrolnych – bez tej ochrony –

ugięcie łanu na kilka tygodni przez zbiorem było znaczne.

Jak mówił A. Sikora, efekty nieprawidłowej lub źle prowadzonej ochrony były widoczne w

tym trudnym roku na wielu plantacjach, na których łan był ugięty nawet w 70% – podczas zbioru

kombajn na takim polu będzie musiał wolniej pracować, a rzepak technologicznie będzie bardziej

zanieczyszczony. Ugięcie łanu spowoduje również, że zdrowotność łuszczyn będzie gorsza. Trzeba

się też liczyć z tym, że niewłaściwa ochrona na plantacjach rzepaku prowadzi do utraty nawet 30%

plonu.

 

Ocena selektywności dla buraka

W tym roku skoncentrowano się m.in. na doświadczeniach nad wrażliwością roślin buraka

cukrowego na zastosowane w krytycznych warunkach dawki i rodzaje herbicydów. Na poletkach

nie stwierdzono uszkodzenia roślin. Dużo uwagi przy stosowaniu herbicydów należy jednak

zwracać na warunki, w jakich przeprowadza się zabiegi – niezwykle ważne jest, aby tak

skutecznych preparatów, jak wprowadzony w ub. roku herbicyd BETANAL MaxxPro 209 OD,

nie stosować w okresie bardzo wysokich temperatur. Gdy przystępuje się do zabiegu, należy

myśleć nie tylko o temperaturze, w której się go zaczyna, ale też o temperaturze, w jakiej się go

będzie wykonywało i kończyło. W tym roku w doświadczeniach oceniano między innymi ryzyko

uszkodzeń po zastosowaniu herbicydów w temperaturze powyżej 20oC, w przypadku dawek

pełnych i dzielonych. Jedyną niewielką różnicą była lepsza na początkowym etapie skuteczność

zwalczania chwastów w kombinacji z dawkami dzielonych. W obu przypadkach nie stwierdzano

natomiast jakichkolwiek objawów fitotoksyczności.

 

Chwasty w uprawie kukurydzy

W doświadczeniach z kukurydzą oceniany jest m.in. znany herbicyd ADENGO 315 SC, a także

preparat najnowszej generacji, który prawdopodobnie już w przyszłym roku zostanie wprowadzony do oferty firmy Bayer CropScience. Ma on być następcą preparatu MAISTER 310 WG. Nowa technologia oparta o ten produkt będzie zwalczała zarówno chwasty jednoliścienne jak i chwasty dwuliścienne (jednoroczne i niektóre wieloletnie), będzie działała długo nalistnie i odglebowo, będzie również łagodniejsza w użyciu, bez konieczności mieszania. Odwiedzający Centrum Doradztwa Technicznego w Modzurowie mgli się zapoznać ze skutecznością tego nowego środka jeszcze przed jego wprowadzeniem na rynek, w tym m.in. zobaczyć jego bardzo dobrą skuteczność w niszczeniu rdestówki powojowatej (dawniej: rdest powojowaty). ADENGO 315 SC stosowano doświadczalnie w dawkach niższych od zarejestrowanych i, mimo to, efektywność zwalczania chwastów była zadowalająca. Jak uważa Adrian Sikora, czasami okazuje się, że ADENGO 315 SC tak dobrze zadziała w niższej dawce, iż nie ma potrzebny kolejnego zabiegu herbicydami. Pan Adrian zwracał także uwagę na dobre uprawienie gleby na stanowisku, na którym mają być stosowane herbicydy doglebowe – na takich polach nie może być ona ani zbrylona, ani przesuszona, gdyż użyty w takich warunkach herbicyd doglebowy „przepuści” część chwastów i wtedy mogą być konieczne poprawki.

 

Jesień, 2013